To miał być hit dziewiątej kolejki PGE Ekstraligi, ale na Motoarenie kibice obejrzeli prawdziwy pokaz siły gospodarzy. PRES Grupa Deweloperska Toruń rozgromiła Orlen Oil Motor Lublin aż 61:29, odrabiając straty z pierwszego meczu i sięgając po punkt bonusowy. Bohaterem spotkania był fenomenalny Emil Sajfutdinow, który zdobył 12 punktów w czterech startach.
Torunianie ruszyli na Motor
Starcie mistrza i wicemistrza Polski zapowiadało się niezwykle emocjonująco. Tymczasem gospodarze od pierwszych biegów pokazali, że tego dnia są znakomicie przygotowani.
PRES rozpoczął mecz od dwóch podwójnych zwycięstw 5:1. Najpierw pewnie wygrali Patryk Dudek i Norick Bloedorn, a chwilę później ich wyczyn powtórzyli Antoni Kawczyński oraz Mikołaj Duchiński. Po dwóch wyścigach na tablicy wyników widniał rezultat 10:2.
Lublinianie znaleźli się pod ścianą już na samym początku spotkania.
Sajfutdinow zachwycał na torze
Największe emocje przyniósł trzeci wyścig. Najlepiej spod taśmy wyszedł Bartosz Zmarzlik, ale Emil Sajfutdinow ruszył za nim w pogoń i po kapitalnej walce wyprzedził mistrza świata.
Rosjanin z polskim paszportem był tego dnia niemal nieuchwytny. W kolejnych biegach efektownie mijał rywali na dystansie, pokazując pełnię swoich możliwości na doskonale znanym sobie torze.
Szczególnie efektowna była jego jazda w ósmym wyścigu. Przez kilka okrążeń szukał sposobu na Kacpra Worynę, by ostatecznie zaatakować szeroką ścieżką i wyprzedzić rywala na ostatnim łuku.
Motor próbował ratować sytuację
Sztab Motoru szybko zareagował na niekorzystny przebieg zawodów. Już po pierwszej przerwie taktycznie wprowadzono Bartosza Zmarzlika.
Lider Speedway Grand Prix wygrał swój wyścig, ale nie zmieniło to obrazu całego meczu. Goście mieli ogromne problemy z dopasowaniem się do toru, a punktów nie dostarczał między innymi Martin Vaculik.
Choć Zmarzlik momentami próbował ciągnąć wynik drużyny z Lublina, wsparcia było zdecydowanie za mało.
Punkt bonusowy w grze!
Decydujący cios gospodarze zadali w dziewiątym biegu. Robert Lambert i Patryk Dudek pewnie przywieźli kolejne 5:1, powiększając przewagę do 34:20.
W tym momencie stało się jasne, że Toruń zmierza nie tylko po zwycięstwo, ale również po punkt bonusowy za lepszy bilans w dwumeczu.
Kolejne wyścigi tylko potwierdzały dominację miejscowych. Torunianie wyprzedzali rywali na trasie, wygrywali starty i konsekwentnie powiększali przewagę.
Motor znokautowany
Przed biegami nominowanymi losy meczu były już przesądzone. PRES był pewny zwycięstwa, a chwilę później przypieczętował również zdobycie punktu bonusowego.
W trzynastym wyścigu ponownie błysnął Sajfutdinow, zostawiając za swoimi plecami Roberta Lamberta i Bartosza Zmarzlika. Było to symboliczne podsumowanie całego spotkania.
Motor kompletnie rozsypał się w drugiej części zawodów. Gospodarze wygrali trzy kolejne biegi podwójnie i zamienili hit kolejki w jednostronny spektakl.
Ostatecznie PRES Grupa Deweloperska Toruń zwyciężyła aż 61:29, a w całym dwumeczu okazała się lepsza 95:85. To jeden z najmocniejszych sygnałów wysłanych w tym sezonie przez zespół z Grodu Kopernika w walce o mistrzostwo Polski.
