Fogo Unia Leszno: komisja za odrzuceniem petycji o referendum, miasto dało 14,5 mln zł

Fogo Unia Leszno: komisja za odrzuceniem petycji o referendum, miasto dało 14,5 mln zł

Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej Leszna jednogłośnie uznała za bezzasadną petycję o referendum w sprawie dalszego finansowania żużlowej Unii z budżetu miasta. Kwestią zajmie się teraz cała rada, a rekomendacja komisji brzmi: odrzucić wniosek. Jak podaje WP SportoweFakty, w latach 2019-2026 klub otrzymał z miejskiej kasy łącznie 14 mln 541 tys. 500 zł.

O co pytała petycja

Petycja wpłynęła do Urzędu Miasta Leszna 28 września 2026 roku. Jej autor, jeden z mieszkańców, domagał się referendum z pytaniem: „Czy popiera Pan/Pani dalsze finansowanie klubu sportowego Unia Leszno z budżetu miejskiego Leszna?”. W uzasadnieniu wskazywał, że wydatkowanie publicznych pieniędzy dotyczy całej społeczności, a mieszkańcy jako podatnicy powinni móc się wypowiedzieć.

Ile miasto dało Unii

Dane przygotował Wydział Kultury i Sportu Urzędu Miasta Leszna. Dotacje z budżetu miasta wyglądały następująco:

Rok Dotacja
2019 2 mln 595 tys. zł
2020 1 mln 25 tys. zł
2021 722 tys. 500 zł
2022 1 mln 565 tys. zł
2023 1 mln 520 tys. zł
2024 2 mln 14 tys. zł
2025 2 mln 70 tys. zł
2026 3 mln 30 tys. zł

Najwyższe wsparcie klub dostał w bieżącym roku, po awansie do PGE Ekstraligi. W 2021 roku dotacje wyniosły niespełna 723 tys. zł.

Miasto: pieniądze są rozliczane co do złotówki

Podczas wtorkowego posiedzenia komisji przedstawiciele urzędu wyjaśnili, na jakich zasadach samorząd przekazuje pieniądze. Naczelnik Wydziału Kultury i Sportu Marcin Kochowicz podkreślił, że miasto nie finansuje ogólnej działalności spółki, a środki idą w formie dotacji celowych na konkretne zadania sportowe. Mogą to być między innymi szkolenie, sprzęt, organizacja zawodów, korzystanie z obiektów, stypendia, opieka medyczna, nagrody czy wynagrodzenia zawodników.

Kochowicz zaznaczył, że wykorzystanie pieniędzy podlega kontroli. „Mamy pokrycie na każdą złotówkę przekazaną na te działania. Nie ma żadnej dowolności”, powiedział w rozmowie z lokalnym radiem, cytowanej przez WP SportoweFakty.

Co dalej z petycją

Ostateczne stanowisko należy do całej Rady Miejskiej. Mieszkańcy nie tracą możliwości zorganizowania referendum z własnej inicjatywy: przypomniano, że istnieje ustawowa procedura, która pozwala doprowadzić do głosowania po zebraniu wymaganej liczby podpisów.

Nasza ocena: sprawa pokazuje, jak mocno żużlowe kluby w mniejszych miastach zależą od miejskiego wsparcia i jak szybko jego wysokość staje się tematem publicznej dyskusji. Dla Unii ważne jest, że komisja nie widzi podstaw do referendum, a ostatnie słowo należy jednak do rady. O licencjach i oknie transferowym, które decydują o tych przygotowaniach, pisaliśmy w tekście Żużel: kluby muszą przejść licencję, by kontraktować w oknie 16-20 listopada, a o innym klubie z Metalkas 2. Ekstraligi w tekście Stal Rzeszów: Kasprzak nadal menedżerem.