Stelmet Falubaz Zielona Góra ma nowych większościowych akcjonariuszy. Zostali nimi Agata i Wojciech Dalewscy, właściciele firmy Boll, co ogłoszono na konferencji prasowej z udziałem przedstawicieli inwestora i władz miasta. Zmiana ma dać klubowi stabilizację finansową po trudnym sezonie.
Miasto sprzedało akcje za 700 tysięcy złotych
Negocjacje trwały kilka miesięcy. Jak podały WP SportoweFakty, od początku był tylko jeden chętny do przejęcia klubu. Miasto chciało za swoje akcje 2,8 mln zł, ale według portalu Dalewski zapłaci 700 tysięcy złotych. Akcje pozostałych współwłaścicieli ma nabyć za symboliczną kwotę.
Kluczowa jest spłata zaległości, które według SportoweFaktów wynoszą sześć milionów złotych. Po dwa miliony mają pochodzić od miasta, z ostatniej transzy umowy telewizyjnej PGE Ekstraligi i od nowego właściciela. Wszystko ma zostać uregulowane jeszcze w tym tygodniu, przed ligowym terminem rozliczeń z zawodnikami. Problemy finansowe Falubazu dotknęły w tym roku m.in. Damiana Ratajczaka.
„Wiarygodny partner biznesowy”
Prezydent Zielonej Góry Marcin Pabierowski podkreślał na konferencji, cytowany przez PGE Ekstraligę:
„To strategiczna i niezwykle ważna decyzja dla całego miasta, wszystkich mieszkańców, a przede wszystkim dla tysięcy wiernych kibiców. Od dłuższego czasu zależało nam na znalezieniu silnego, wiarygodnego partnera biznesowego, który nie tylko zagwarantuje klubowi bezpieczeństwo, ale też wniesie nową jakość w zarządzaniu.”
Wojciech Dalewski zapowiedział z kolei: „Wchodzimy do klubu z jasną, długofalową wizją. Chcemy budować silną, nowocześnie zarządzaną organizację, która stanie się powodem do dumy dla całego regionu”.
Boll od lat w żużlu
Marka Boll od wielu lat sponsoruje zawodników i międzynarodowe imprezy, w tym Drużynowy Puchar Świata. Według WP SportoweFakty nowy właściciel zadbał już o kadrę na sezon 2027: trenerem ma zostać Mariusz Staszewski, a do klubu wraca Grzegorz Zengota.
Co to oznacza dla Falubazu?
To najważniejsza wiadomość dla Zielonej Góry od miesięcy. Klub, który w tym sezonie żył w cieniu długów i wewnętrznych wstrząsów, dostaje właściciela znającego żużel od środka. Spłata zaległości przed audytem ligi powinna oddalić problemy licencyjne, a stabilne finanse to warunek, by Falubaz znów myślał o walce o czołowe miejsca.
