Nie samą Iga Świątek polski tenis żyje. Maja Chwalińska ma za sobą znakomity tydzień. Polka wygrała turniej WTA 125 w Oeiras i dzięki temu osiągnie najwyższe miejsce w rankingu w swojej karierze.
Dominacja Chwalińskiej w finale
W decydującym meczu Chwalińska nie dała szans Sinji Kraus. Polka wygrała 6:1, 6:3 w zaledwie godzinę i 14 minut.
Już od początku finału kontrolowała wydarzenia na korcie. Szybko zdobyła przewagę dwóch przełamań i była bliska wygrania seta do zera. Ostatecznie oddała rywalce tylko jednego gema.
W drugiej partii Austriaczka próbowała odpowiedzieć, ale Chwalińska błyskawicznie odrobiła straty i ponownie przejęła inicjatywę. Kluczowe przełamanie dało jej prowadzenie 4:2, którego nie oddała już do końca.
Droga do tytułu Chwalińskiej
Turniej w Oeiras był dla Chwalińskiej popisem formy. Polka straciła tylko jednego seta – w pierwszej rundzie przeciwko Kaitlin Quevedo.
Później było już tylko lepiej. Pokonała m.in.:
- Beatriz Haddad Maię
- Simonę Waltert
- Robin Montgomery
W każdym z tych spotkań prezentowała bardzo wysoką formę, często dominując rywalki w poszczególnych setach.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F04%2Fimago1076029539.jpg)
Trzeci tytuł Chwalińskiej w WTA
Dla Mai Chwalińskiej to już trzeci triumf w turnieju tej rangi. Wcześniej wygrywała w WTA 125 Montreux oraz WTA 125 Florianopolis.
Wszystkie te sukcesy odniosła na swojej ulubionej nawierzchni – kortach ziemnych.
Która jest Chwalińska w WTA?
Zwycięstwo w Portugalii przyniesie Chwalińskiej historyczny awans w rankingu. Polka znajdzie się na 118. miejscu, co będzie jej najlepszym wynikiem w karierze.
To wyraźny sygnał, że 22-letnia tenisistka znajduje się w bardzo dobrej formie i może coraz śmielej myśleć o rywalizacji na najwyższym poziomie.
Triumf w Oeiras pokazuje, że Maja Chwalińska jest jedną z najciekawszych postaci polskiego tenisa. Jeśli utrzyma obecną dyspozycję, kolejne sukcesy mogą być tylko kwestią czasu.
