Arkadiusz Milik i kontuzja – ten temat wraca jak bumerang. Juventusu potwierdził, że reprezentant Polski doznał kolejnego urazu mięśniowego, który znów wyklucza go z gry.
Kontuzja Milika potwierdzona przez Juventus
Klub przekazał, że Milik doznał urazu podczas treningu. Szczegółowe badania wykazały naderwanie mięśnia dwugłowego uda w prawej nodze.
To oznacza kolejną przerwę w grze, choć jej dokładna długość nie jest jeszcze znana. Więcej informacji ma przynieść kontrola zaplanowana za około 10 dni. Pojawiły się jednak pierwsze spekulacje. Dziennikarz Nicolo Schira informuje, że przerwa potrwa od 20 do 30 dni.
Powrót Milika na krótko
Jeszcze niedawno wydawało się, że Milik w końcu zostawił za sobą problemy zdrowotne. Po ponad roku przerwy wrócił na boisko i wystąpił w kilku meczach Juventusu.
W spotkaniach z Sassuolo i Genoą prezentował się obiecująco, a kibice mogli mieć nadzieję na jego powrót do wysokiej formy. Niestety – kontuzja znów pokrzyżowała plany. Dla jednych brzmi to jak ponury żart, ale dla Milika to smutna rzeczywistość i gigantyczny pech.
Kontuzja Milika a transfer
Nowa kontuzja Milika to także zła wiadomość w kontekście jego przyszłości. Napastnik znajdował się na radarze Lazio i Bologny, jednak kluby oczekiwały przede wszystkim stabilnej dyspozycji zdrowotnej.
Obecny uraz może sprawić, że temat transferu znacząco wyhamuje.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F04%2Fimago1023257881.jpg)
Milik pozostaje zawodnikiem Juventusu, z którym ma umowę do czerwca 2027 roku. W barwach „Starej Damy” rozegrał 77 spotkań, zdobył 17 bramek i zanotował dwie asysty. Liczby te byłyby na pewno bardziej imponujące, gdyby piłkarz zdołał wygrzebać się z karuzeli kontuzji.
Co dalej z Milikiem?
Na razie wszystko wskazuje na kolejną przerwę i walkę o powrót do zdrowia. Jeśli Milik chce wrócić do regularnej gry i odbudować swoją pozycję, kluczowe będzie uniknięcie kolejnych urazów. Wtedy realny mógłby być nawet powrót tego zawodnika do reprezentacji Polski. Przez lata – szczególnie w czasach Adama Nawałki – Milik stanowił przecież ważny element biało-czerwonej drużyny narodowej. Obecnie te czasy są już tylko wspomnieniem.
