Koszykarze Orlen Zastalu Zielona Góra błyskawicznie podnieśli się po wysokiej porażce w poprzednim spotkaniu finałów Orlen Basket Ligi. Podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego pokonali Legię Warszawa 85:73 i doprowadzili do remisu w serii.
Jeszcze w sobotę zielonogórzanie nie mieli wiele do powiedzenia, przegrywając 63:79. Tym razem obraz meczu był zupełnie inny. Zastal od pierwszych minut narzucił własne warunki i przez niemal całe spotkanie kontrolował wydarzenia na parkiecie.
Liderzy wreszcie dali sygnał Zastalowi
Po wcześniejszych meczach trener Arkadiusz Miłoszewski podkreślał, że jego drużynie brakuje punktów najważniejszych zawodników. W poniedziałek odpowiedź przyszła błyskawicznie.
Świetne spotkanie rozegrali Andrzej Mazurczak i Conley Garrison. Pierwszy od początku grał agresywnie i chętnie brał odpowiedzialność za ofensywę zespołu. Drugi szybko trafił dwa rzuty za trzy, co pozwoliło mu złapać rytm. Łącznie zdobyli 37 punktów i byli motorami napędowymi gospodarzy.
Duży wkład w zwycięstwo miał również Dwight Wilson. Amerykanin wcześniej nie odgrywał znaczącej roli w finałach, ale tym razem wykorzystał swoją szansę. W niespełna 13 minut zanotował 10 punktów i pięć zbiórek, skutecznie walcząc pod koszami z wysokimi zawodnikami Legii.
Finał Orlen Basket Ligi: Kluczowy moment po przerwie
Zastal nie imponował skutecznością zza łuku, trafiając tylko sześć rzutów trzypunktowych. Różnicę zrobiła jednak dominacja w strefie podkoszowej. Zielonogórzanie zdobyli aż 44 punkty z „pomalowanego” i dołożyli 18 zbiórek w ataku.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F06%2Fimago1078372267.jpg)
Przełomowy moment nastąpił przy wyniku 48:44 dla gospodarzy. Dominic Brewton po walce o piłkę został ukarany faulem niesportowym na Chavaughnie Lewisie. Zastal wykorzystał sytuację idealnie, notując serię 9:0, po której odskoczył rywalom na bezpieczny dystans.
Legia już nie była w stanie wrócić do gry. Obrońcy tytułu mieli problemy zarówno ze skutecznością z dystansu, jak i z linii rzutów wolnych. W pewnym momencie przewaga gospodarzy urosła nawet do 19 punktów.
Legia – Zastal: Finałowa rywalizacja trwa
Po czterech spotkaniach finałowej serii jest remis. Piąty mecz odbędzie się w środę w Warszawie, a początek zaplanowano na godzinę 20:15.
Jedno jest już pewne – finały wrócą jeszcze do Zielonej Góry. Szóste spotkanie zostanie rozegrane przed własną publicznością Zastalu.
