Polscy siatkarze rozpoczęli turniej Ligi Narodów w Gliwicach od falstartu, przegrywając z Belgią już 0:2 w setach. Biało-Czerwoni zdołali jednak odwrócić losy spotkania i po emocjonującym tie-breaku wygrali 3:2, pokazując charakter przed własną publicznością.
Liga Narodów: Koszmarny początek Polski
Dla reprezentacji Polski był to pierwszy mecz drugiego turnieju Ligi Narodów. Po występach w Chinach, gdzie zespół Nikoli Grbicia wygrał dwa z czterech spotkań, tym razem selekcjoner postawił na znacznie mocniejszy skład. Zabrakło jedynie Tomasza Fornala, Kamila Semeniuka i Jakuba Kochanowskiego.
Od pierwszych akcji spotkania gospodarze mieli jednak ogromne problemy. Belgowie bardzo dobrze wykorzystywali nieskuteczność Polaków w ataku, a Nikola Grbić już przy stanie 5:8 zdecydował się na zmianę, wprowadzając Bartłomieja Bołądzia za Alaksieja Nasewicza.
Choć nowy atakujący ożywił grę Biało-Czerwonych, Belgowie imponowali skutecznością. Kapitalnie spisywali się Ferre Reggers i Seppe Rotty, dzięki czemu goście wygrali pierwszego seta 25:21.
Polska krok od porażki w Lidze Narodów
Druga partia rozpoczęła się znacznie lepiej dla Polaków, którzy szybko odskoczyli na 6:1 dzięki świetnej grze blokiem. Rywale błyskawicznie jednak odrobili straty, a końcówka ponownie należała do Belgów.
Mimo zmian wprowadzanych przez Grbicia, gospodarze razili nieskutecznością w ataku. Goście wykorzystali słabość Polaków i po efektownym ataku Samuela Fafchampsa wygrali również drugiego seta, obejmując prowadzenie 2:0.
Belgia – Polska: Zmiana, która odmieniła mecz
Przełom nastąpił po zmianie rozgrywającego. Jan Firlej od początku trzeciego seta zastąpił Marcina Komendę i gra Polaków wyraźnie się poprawiła.
Świetnie funkcjonował blok, skuteczniejsi byli Bartłomiej Bołądź i Artur Szalpuk, a Belgowie zaczęli popełniać coraz więcej błędów. Biało-Czerwoni szybko zbudowali wysoką przewagę i pewnie zwyciężyli 25:19, wracając do meczu.
Wielkie emocje i tie-break w Gliwicach
Czwarta partia długo była wyrównana, ale po asach serwisowych Bołądzia i Jakuba Nowaka Polacy odskoczyli na kilka punktów. Belgowie jeszcze raz ruszyli do odrabiania strat i doprowadzili do gry na przewagi.
W decydujących akcjach zimną krew zachowali jednak gospodarze. Blok Artura Szalpuka zamknął seta wynikiem 28:26 i doprowadził do tie-breaka.
Bołądź i Śliwka pieczętują wygraną Polski
Decydujący set od początku był niezwykle zacięty. Polacy przez większość czasu utrzymywali niewielką przewagę, choć Belgowie doprowadzili jeszcze do prowadzenia 11:10.
Końcówka należała jednak do Bartłomieja Bołądzia, który wyprowadził reprezentację Polski na dwie piłki meczowe. Drugą z nich wykorzystał Aleksander Śliwka, skutecznym atakiem pieczętując zwycięstwo 15:13.
Po fatalnym początku Biało-Czerwoni pokazali charakter i odrobili straty z 0:2, rozpoczynając turniej w Gliwicach niezwykle cennym zwycięstwem 3:2.
