Michał Kubiak zabrał głos w niezwykle kontrowersyjnej sprawie powrotu rosyjskich siatkarzy do międzynarodowej rywalizacji. Były kapitan reprezentacji Polski w podcaście „W cieniu sportu” przyznał wprost, że chciałby ponownie oglądać ich na parkietach.
Michał Kubiak o Rosjanach: „To trudny temat”
Rozmowa z Łukaszem Kadziewiczem szybko zeszła na temat ewentualnego powrotu Rosjan, którzy zostali wykluczeni po agresji na Ukrainę.
– To jest trudny temat, który elektryzuje – przyznał Kubiak.
Polski przyjmujący zwrócił uwagę na perspektywę samych sportowców.
– Łatwo jest, siedząc w domu, powiedzieć: „wyrzućmy ich”. Ale ja nie chciałbym, żeby ktoś zabrał mi kilka lat kariery przez decyzje polityczne – podkreślił.
Jasne stanowisko Kubiaka
Kubiak nie ukrywał swojego zdania.
– Chciałbym, żeby wrócili. Jako sportowcy. Nie wnikam w kwestie polityczne. To jeden z najlepszych krajów siatkarskich i bez nich czegoś brakuje – powiedział.
Dodał również, że rywalizacja z najmocniejszymi zespołami jest kluczowa dla rozwoju sportowego.
– Dlaczego nie możemy pokazać, że jesteśmy od nich lepsi? – zaznaczył.
Na tak odważne słowa zareagował Kadziewicz, pytając wprost o ewentualne konsekwencje.
– Każdy ma prawo do własnego zdania – odpowiedział Kubiak, podkreślając, że mówi otwarcie to, co myśli.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F04%2Fimago1006763662.jpg)
Stanowisko PZPS w kontrze do Kubiaka
Zupełnie inaczej sytuację widzi Sebastian Świderski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, ale również były znakomity siatkarz, wielokrotny reprezentant Polski.
– Rywalizacja sportowa nigdy nie będzie czysta, jeśli ktoś gdzieś zabija – stwierdził, ucinając spekulacje.
Jednocześnie zaznaczył, że w przyszłości federacje mogą stanąć przed trudnymi decyzjami, zwłaszcza w kontekście dużych turniejów.
Rosja w sporcie – temat otwarty?
Powrót rosyjskich sportowców do międzynarodowej rywalizacji to jedna z najbardziej kontrowersyjnych kwestii ostatnich lat. W środowisku siatkarskim nie ma jednomyślności, a głosy takie jak Kubiaka tylko podgrzewają dyskusję. Warto zauważyć, że rosyjscy tenisiści rywalizują w tourze bez flagi narodowej, a np. w piłce nożnej Rosja jest niemal całkowicie zbanowana. Jeszcze inaczej wygląda to w żużlu, gdzie niektórzy zawodnicy (Artiom Łaguta, Emil Sajfutdinow, Gleb Czugunow) rywalizują pod polską flagą, ale jedynie w rozgrywkach ligowych, a nie międzynarodowych, jak Grand Prix czy Speedway of Nations.
Na razie nie zapadły żadne oficjalne decyzje, ale temat z pewnością będzie wracał – szczególnie w kontekście zbliżających się mistrzostw świata.
