Hit Ekstraklasy przy Bułgarskiej zakończył się prawdziwym nokautem. Lech Poznań pokonał Legię Warszawa aż 4:0 i umocnił się na pozycji lidera tabeli. Dla stołecznej drużyny to kolejny bolesny cios – „Wojskowi” znów muszą oglądać się za siebie i myśleć o utrzymaniu.
Lech zdominował klasyk od pierwszych minut
Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla gospodarzy. Już w 3. minucie Ali Gholizadeh popisał się kapitalnym strzałem zza pola karnego po efektownym podaniu piętą od Patrika Walemarka.
Lech nie zamierzał się zatrzymywać. Kolejne okazje mieli m.in. Mikael Ishak i Antoni Kozubal, ale wówczas jeszcze gości ratował bramkarz.
Kluczowy moment nastąpił w pierwszej połowie niedługo potem – Rafał Augustyniak obejrzał czerwoną kartkę po analizie VAR za faul na Leo Bengtssonie. Grająca w osłabieniu Legia nie była w stanie przeciwstawić się rozpędzonemu rywalowi.
Jeszcze przed przerwą padły trzy kolejne gole:
- Mikael Ishak wykorzystał podanie Michała Gurgula
- sam Michał Gurgul dobił piłkę po interwencji bramkarza
- Ishak ponownie trafił do siatki po podaniu Joela Pereiry
Do przerwy było aż 4:0.
Druga połowa bez historii, Lech dowiózł 4:0
Po zmianie stron tempo wyraźnie spadło. Lech kontrolował przebieg meczu, a Legia – grająca w dziesiątkę – nie była w stanie zagrozić rywalowi. Bliski hat-tricka był Ishak, ale tym razem zatrzymał go bramkarz.
Ostatecznie wynik nie uległ zmianie, a Lech Poznań odniósł jedno z najwyższych zwycięstw w historii ligowych klasyków.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F04%2Fimago1076662270.jpg)
Kontrowersje wokół czerwonej kartki
Najwięcej dyskusji po meczu wywołała decyzja sędziego Piotr Lasyk o wyrzuceniu z boiska Augustyniaka.
Ekspert Canal +Adam Lyczmański nie zgadza się z tą decyzją:
– To był raczej nierozważny atak, a nie rażący faul. Dla mnie żółta kartka była optymalna.
Były arbiter zwrócił uwagę, że analiza na stopklatkach może być myląca, a dynamika sytuacji nie uzasadniała czerwonej kartki. Jego zdaniem pierwotna decyzja sędziego była właściwa.
Lech liderem, Legia w tarapatach
Dzięki zwycięstwu Lech umocnił się na pierwszym miejscu i ma:
- 3 punkty przewagi nad Górnikiem
- 6 punktów nad Jagiellonią
Z kolei Legia znajduje się w bardzo trudnej sytuacji – ma tylko punkt przewagi nad strefą spadkową.
Ten wynik może mieć ogromne znaczenie dla dalszego układu tabeli. Lech wysłał jasny sygnał w walce o mistrzostwo, a Legia musi jak najszybciej szukać punktów, by uniknąć katastrofy.
